Tłumaczenia marketingowe – na czym polegają?

Spis Treści:

Sukcesywny marketing, rzetelne tłumaczenie – obie te rzeczy rządzą się własnymi prawami, które stanowią o ich skuteczności oraz poprawności. A co w przypadku, gdy przyjdzie nam tłumaczyć obcojęzyczny slogan, którego sensu nie da się przełożyć bez znacznych modyfikacji? Tłumaczenia marketingowe to taki rodzaj przekładu, jaki łączy w sobie te dwie bardzo odmienne dziedziny. Jakich problemów mogą nastręczyć?

Cechy tłumaczenia marketingowego

Tłumaczenie marketingowe jest tworem z pogranicza przekładu i tekstu sprzedażowego – co znaczy, że musi łączyć w sobie te dwa aspekty w taki sposób, aby satysfakcjonująco spełniło swoje zadanie.

Nie może być tłumaczeniem dosłownym, ale kluczowe jest, by niosło za sobą niezmienny przekaz: właściwy ton, znaczenie, wartości marki – czego tłumacz musi być świadomy i mieć na uwadze w procesie przekładu. Dlatego właśnie powinien być także osobą, która doskonale zna obraz marki i potrafi umiejętnie zawrzeć to w swoim tłumaczeniu, tak, by brzmiało jak najbardziej naturalnie.

Tłumaczenie marketingowe jest swego rodzaju lokalizacją, tj. tłumaczeniem dostosowanym do danego kraju (w tym przypadku, jego rynku). By pozostało ono adekwatne, a zarazem skuteczne, potrzebna jest znajomość:

  • kultury danego kraju;
  • języka (w tym slangu, związków frazeologicznych, przenośni itp.)
  • kontekstu sytuacji, nawiązań i innej wiedzy, jaką można nabyć tylko poprzez dłuższy kontakt z jakąś kulturą.

Same te umiejętności jednak nie wystarczą, by przeprowadzać tłumaczenia marketingowe. Taki tekst bowiem musi spełniać takie same wymagania, jak inne treści sprzedażowe. Tłumacz musi również orientować się w różnorodnych technikach i strategiach marketingowych oraz biegle wplatać je w przekład, mając na względzie:

  • grupę docelową (wiek, zainteresowania, wykształcenie odbiorców);
  • oczekiwania względem marki i stopień zaangażowania klientów;
  • ton i język, w jakim prowadzony jest dialog z konsumentem (np. używanie innych dialektów niemieckiego w tekstach kierowanych na rynek austriacki lub szwajcarski).

Perfekcyjna znajomość języka obcego, zorientowanie w kulturze i historii konkretnego kraju, kreatywność potrzebna, aby przemycić marketingowe techniki w danej treści, a zarazem zachować ducha marki – to wszystko to umiejętności niezbędne, żeby zajmować się tłumaczeniami marketingowymi.

Na co zwracać szczególną uwagę w tłumaczeniach marketingowych?

Zachowanie oryginalnego przekazu, a jednocześnie próba dostosowania tłumaczenia, w taki sposób, by sprawdziło się też u zagranicznej widowni to niemałe zadanie. Pomyłka może kosztować markę nie tylko pieniądze, ale także zaufanie klientów. Jakie elementy mogą sprawić wyjątkową trudność?

Humor

Treść, jaka wydaje się zabawna w jednym języku, niekoniecznie wywoła salwy śmiechu po przetłumaczeniu na inny język. Co więcej, niesie to ryzyko popełnienia poważnego faux-pas. Dlatego właśnie do treści zawierających elementy humorystyczne powinno się podchodzić ze szczególną uwagą, a w szczególności w przypadku bardzo odmiennych kulturowo krajów.

Metafory, idiomy, gry słowne

Wszystkie frazy, którym brakuje właściwego odpowiednika w języku docelowym, mogą sprawić wyjątkową trudność, zwłaszcza jeśli nawiązują do ostatnich wydarzeń, jakich nie sposób objaśnić każdemu zagranicznemu odbiorcy. Sytuacja jest nieco ułatwiona, jeśli dany język posiada np. przysłowie o bardzo podobnym znaczeniu do oryginalnego (np. angielskie „speak of the devil” to nasze rodzime „o wilku mowa”).

Niektórzy tłumacze decydują się na nader niekonwencjonalne rozwiązania takie jak np. stosowanie memów, ale trzeba pamiętać, iż tego rodzaju przekład może wyjątkowo szybko się przedawnić bądź być całkowicie niezrozumiały dla starszych odbiorców.

Zdjęcia, kolory, symbole

Dotyczy elementów graficznych, ale nie tylko – symbolami mogą być także ludzie, tacy jak celebryci czy sportowcy. Przy kierowaniu tekstu sprzedażowego na obcy rynek należy pamiętać o elementach zakorzenionych nie tylko w kulturze tradycyjnej, ale również nowoczesnej czy też masowej – do dzieci w Japonii bardziej przemówi Doraemon, a nie Koziołek Matołek.

Podsumowanie:

  • Tłumaczenie marketingowe to taki rodzaj tłumaczenia, który łączy w sobie przekład zachowujący oryginalny przekaz marki, dopasowany do potrzeb danego rynku i grupy docelowej.
  • Tłumacz, który zajmuje się takimi tekstami, powinien nie tylko wykazać się doskonałą znajomością języka i kultury danego kraju, ale także umieć zastosować strategie marketingowe właściwe treściom sprzedażowym.
  • Podczas procesu tłumaczenia musi przykładać wyjątkową uwagę do tych aspektów, które najbardziej różnią poszczególne kultury: poczucie humoru, symbole historyczne, nawiązania i podobne elementy.

Oceń artykuł:

Martyna Kowalska

Copywriter, miłośniczka języków obcych. Absolwentka japonistyki - spędziła rok na stypendium w Tokio, doskonaląc swoje zdolności językowe. W wolnych chwilach lubi poznawać trendy popkultury, czyta o kosmosie, opiekuje się kotami i szlifuje swój warsztat pisarski.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnio na blogu

22.05.2024 Porady i Ciekawostki
13.05.2024 Nauka Języków
06.05.2024 Tłumaczenia
30.04.2024 Tłumaczenia
17.04.2024 Tłumaczenia
11.04.2024 Porady i Ciekawostki
04.04.2024 Tłumaczenia
20.03.2024 Porady i Ciekawostki

Profesjonalne tłumaczenia językowe

Darmowa wycena

Zbuduj karierę z Native Writer

Sprawdź oferty pracy